Growth Agenda

Święta Bożego Narodzenia to w tradycji polskiej wyjątkowy czas. Spędzane w gronie najbliższych, są okazją do oderwania się od szarej rzeczywistości i wspólnego celebrowania bycia razem. Jednak poza duchowym wymiarem, Boże Narodzenie to także poważne wydatki dla rodzinnego budżetu. Oto kilka wskazówek, które pozwolą lepiej zaplanować wydatki świąteczne.

Ile to kosztuje?
Przygotowanie Świąt Bożego Narodzenia stanowi nie lada wyzwanie. Dwanaście tradycyjnych potraw na wigilijnym stole, choinka i prezenty to znaczące koszty dla budżetu rodziny.
Według badań instytutu Ipsos, przeprowadzonych w okresie między 8 a 13 grudnia 2005 roku wynika, że prezenty świąteczne zamierzało kupić aż 68% Polaków. Ci, którzy zdecydowali się kupić upominki, zamierzali obdarować nimi cztery osoby. Przeciętny koszt takiego wydatku wynosił 200 złotych.
Po krótkiej analizie obowiązujących w sklepach cen, można stwierdzić, że samo przygotowanie wigilijnej kolacji to średnio od 300 do 500 złotych. Kupno choinki to wydatek od 50 do nawet 250 złotych. Pozostaje jeszcze kupno ozdób świątecznych, których cena zależy od wymagań kupującego. Średnio na ubranie jednego drzewka należy wydać 150-300 złotych.

Jak planować z głową?
Według tradycji włożona do portfela karpia łuska ma zapewnić pomyślność w nadchodzącym roku. Oczywiście kultywowanie tego zwyczaju nie zaszkodzi, ale lepiej roztropnie zaplanować świąteczne wydatki. Dobrym sposobem jest przygotowanie się do Świąt z co najmniej kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Pozwoli to na rozłożenie wydatków w dłuższym okresie, przez co staną się one mniej odczuwalne. Dużo łatwiej jest wtedy poświęcić część grudniowej pensji na koszty związane bezpośrednio z przygotowaniem świątecznych smakołyków i dekoracji.
Planując domowe finanse powinno zaangażować się w ten proces dzieci. Szczera i otwarta rozmowa na temat domowego budżetu sprawi, że dzieci poczują się współodpowiedzialne za wydatki. Świadomość wysokości środków, jakimi dysponują rodzice i kosztów, jakie muszą ponieść, pozwoli najmłodszym lepiej zrozumieć proces gospodarowania domowym budżetem. Jeśli dzieci są małe, warto zostawić je pod opieką dziadków lub zorganizować "koleżeńskie dyżury" z innymi rodzicami. Świąteczna dyscyplina jest bowiem szczególnie trudna dla maluchów, których zewsząd kuszą producenci zabawek i słodyczy.
Przedświąteczny szał wydawania pieniędzy można ograniczyć mądrym i dojrzałym planowaniem. Co więcej, zamiast kupować, można spróbować samodzielnie przygotować część rzeczy. Można z całą rodziną zaprojektować ozdoby świąteczne lub obdarować się własnoręcznie zrobionymi prezentami, które będą miały szczególną wartość. Wystarczy odrobina dobrych chęci, fantazji i planowania! Warto pamiętać, że święta Bożego Narodzenia to nie wypadek losowy, ale wpisana na stałe do kalendarza uroczystość.

Zakupy
Przed udaniem się na świąteczne zakupy, powinniśmy przygotować się na czekające nas konsumpcyjne pułapki. Podstawą każdej takiej wyprawy powinno być przygotowanie szczegółowej listy zakupów. Konsekwentne kupowanie tylko tych produktów, które znalazły się w spisie, zabezpiecza przed spontanicznym i nieprzemyślanym wydaniem pieniędzy na świąteczne "okazje" i "promocje". Warto sprawdzać ceny jednostkowe produktów i terminy ich przydatności do spożycia. Często okazuje się, że większe opakowanie nie jest wcale tańsze od mniejszego, a promocyjne "25% gratis" wcale nie jest tak okazyjne, bo kupujemy towar przeterminowany lub bliskim końcem terminu przydatności do spożycia.

Jak za to zapłacić?
Z przeprowadzonych przez instytut Ipsos badań wynika, że w 2005 roku blisko dwie trzecie Polaków planowało pokryć wydatki związane ze świętami z bieżących dochodów. Z własnych oszczędności chciało skorzystać 19%, a tylko 3% zaciągnąć pożyczki.
Co zrobić, kiedy wiemy, że pomimo wysiłków nie starczy nam na sfinansowanie Świąt? Rozwiązań jest kilka. Najpierw musimy się zastanowić, czy możemy obyć się bez niektórych ze świątecznych zakupów. Jeśli ostatecznie zdecydujemy, że zaplanowane zakupy są niezbędne i potrzebne nam będą dodatkowe pieniądze, to najlepszym rozwiązaniem będzie pożyczka.
Można pożyczyć pieniądze u rodziny, albo znajomych, w kasie zapomogowo-pożyczkowej w zakładzie pracy lub w banku.
Przy zaciąganiu kredytu w banku, należy zwrócić uwagę na wysokość oprocentowania oraz system spłaty rat - malejący lub stały. Biorąc kredyt należy starannie przemyśleć, ile lat ma trwać dane zobowiązanie i czy miesięczna rata nie wpłynie negatywnie na płynność finansową i nie uszczupli zbytnio miesięcznego domowego budżetu. Kredyt gotówkowy to dobre rozwiązanie, ponieważ pozwala podreperować rodzinny portfel przed Świętami i pozwala na racjonalną spłatę długu. Jednak, jak każda forma zobowiązania finansowego wymaga uważnego przemyślenia i roztropności. Warto też zastanowić się, czy opłaca się przez wiele miesięcy spłacać raty za kredyt za pomocą którego sfinansowaliśmy te trzy grudniowe dni.

W artykule wykorzystano badanie konsumentów instytutu Ipsos, dostępne na stronie: http://www.ipsos.pl/3_4_022.html